.
dziwnie jest. wszystko jest dziwne.
w tym wszystkim świat jest piękny ostatnio. jest najpiękniejszy. wszystko się do mnie uśmiecha, uwielbiam ten stan. ale .. ale nie rozumiem. nie rozumiem tego co dzieje się wokół. świat dał mi trochę słońca, ale jak zwykle innych wskazówek nie uzyskałam.. co z tym zrobić? co zrobić z tobą, malutki? hm? tak mi przy tobie dobrze. uwielbiam patrzeć jak się śmiejesz. dajesz mi tyle radości, wniosłeś tyle światła w moje życie, jasnego jak promienie słoneczne. grzejącego jak w letni dzień.
codziennie czekam aż się odezwiesz, aż zadzwonisz rano, uśmiecham się wtedy do telefonu. znam ten stan, ale nie wiem czy w tym przypadku oznacza on to samo. boję się, że zniszczę ci życie. przecież nie jesteś jeszcze nawet pełnoletni. tylko.. nie ma to dla mnie znaczenia jak siedzisz koło mnie. jak przytulasz mnie i całujesz w czoło. czuję się wtedy odpowiednią osobą , w odpowiednim czasie i miejscu. i chyba trochę się tego boję. ale ty tak silnie uzależniasz, tak bardzo już jestem uzależniona, że zerwanie z nałogiem mogłoby spowodować tragedię. i nie mogę ci powiedzieć jak bardzo się boję twojego uśmiechu. nie mogę powiedzieć ci bardzo wielu rzeczy. czuję się teraz stara. wiem, że powinnam być mądrzejsza. ale ostatnio jestem chyba głupsza. zachwouję się jak dzieciak. nie wiem co robić. tak, jak znam to uczucie. jest piękne, gdy człowiek jest tak szcześliwy, że nie wie jak ma się zachować. kocham cię, tylko jeszcze nie wiem jak.
http://www.youtube.com/watch?v=FFuwFwHmpKc
2011-03-23 22:11:30 skomentuj (0)
.
czasami człowiek nastawia się na zmiany, a sam nic nie robi w tym kierunku. tak.
oglądałam stare zdjęcia. no, może nie takie stare, ale zrobione już jakiś czas temu. jak można mówić o starości mając 20 lat.
czas na bardzo wielkie zmiany, które powinny zajść już dobry kawał czasu temu.
byłam, wróciłam. azja. tak. moje miejsce na ziemi. bardzo zmienia pogląd na życie, oj bardzo. i choć sama jestem zdziwiona, nie wróciłam z zepsutym światopoglądem, a z naprawionym. taaak. przecież nie zbawię świata. a tak naprawdę nie zmienię ciebie.
neverendingstory. cały czas. minęło tyle czasu... i tu ma zajść zmiana. musi, bo oszaleję. kurwaoszaleję. wiem. wiem. wiem. kocha się tylko raz. ale nic na to nie poradzę. jakbym mogła to zmienić, to bym zmieniła. męczę się z tą miłością, bo wiem, że nie da się tego pogodzić. tyle nie jesteśmy już ze sobą. tylekurwaczasu! a to dalej jest. nie ma nikogo, kto umiałby cię chociaż w połowie zastąpić. w tej lepszej połowie, oczywiście. kurwamać.
ile razy można próbować? TELL ME! ilekurwa?
zmiany, zmiany, zmiany.
może uda mi się powrócić do stanu sprzed paru lat. NIE psychicznego. to by było samobójstwo.
2010-10-28 00:39:40 skomentuj (0)
.
kolejny raz brudną ścierą po mordzie. ile razy można? coraz bardziej zaczynam wierzyć w to, że mężczyźni to tylko penisynanogach.
jesteście tacy prymitywni. potraficie ranić i nawet o tym nie wiecie, nie pytacie o nic. i nie, nie chodzi o miłość. miłość ma się jedną. chodzi o tworzenie normalnych związków. a jeżeli coś się ciągnie w , wydawałoby się , dobrym kierunku i nagle trach - wolę twoją koleżankę i nie wiedziałem jak ci to powiedzieć, to nachuj, nachuj ja się pytam tyle czasu to trwało? nie rozumiem. tylko po to żeby komuśprzyjebać? po co? nie zdajecie sobie sprawy z tego, że tak się nie robi? chłopie, masz prawie 25 lat. mógłbyś już mieć rodzinę. a zachowujesz się jak dzieciak z przerośnietympenisem. z PRZEROŚNIĘTYMPENISEM!!
dno, dno, dno i trzy metry mułu.
2010-08-06 21:54:07 skomentuj (0)
.
tak, to ja byłam tą dziewczyną, która jadła makrelę z pomidorami prosto z puszki. tak, to ja grałam ci benię. tak, to ja lubiłam chodzić umazana smarem w garażu. to ja. nie zmieniłam się. zmieniło się tylko moje podejście do ciebie.
2010-07-26 02:33:37 skomentuj (0)
.
bo po to jest to miejsce, nie?
bo tu można pisać co się chce i nikt niczego nie potępia. o tak.
siedząc w kuchni, na staro, już któryś dzień z rzędu, dostając kurwicy, że nie można się położyć we własnym łóżku, o 2:12 z brakiem wyraźnej ochoty na cokolwiek, nawet na sen, stwierdzam, że jednak najwyższy czas coś zrobić. zrobić ze sobą i z własną głową. tak, mam 20 lat.
oj jak ja nie lubię, jak mi ktoś wmawia, że powinnam być inna. jak się komuś nie podoba, to nie musi ze mną rozmawiać. z resztą jak się już przekonałam - i tak gówno wiem co się dzieje u znajomych czy gdzieś tam. bo "boją się" mi mówić.. blebleble. genialnie, po prostu. no ale przecież zapomniałam - ja się nie umiem cieszyć czyimś szczęściem. gówno prawda. bo WY, WY jesteście tacy kurwaSILNIIFAJNI. i co, że piję któryś dzień z rzędu. chyba mogę. i co, że za dużo palę. i co? pytam, co?!
martwią się, ale ze mną nie rozmawiają. no tak. o jak ja chcę, żeby był już sierpień. i zniknę na miesiąc.
jak byłam młodsza pisałam chyba lepiej. to był ten czas pierdolonegoromantyzmu. i tak pachniały pomarańcze, i człowiek był szczęśliwszy. i nie miał byłego faceta alkoholika ani bezrobotnego górnika. co ja mam w głowie. teraz. teraz, gdy powinnam najbardziej cieszyć się z tego, co jest.
papierosodpapierosa. i tak w kółko. a wódki nie ma. i pieniędzy też nie ma za dużo.
faceta nie ma. a jedyny jaki by mógł być leci w kulki. porozmawiaj ze mną. bo ja już sama nie wiem na czym stoję. szlag by to trafił.
dobrze, że jest edyta z magdą. dobrze, dobrze. i dobrze, że jest tajebanakuchnia, bo musiałabym siedzieć w łazience, albo na korytarzu. i okno na inną kamienicę. i kraków. kraków, w którym dzieją się dziwne rzeczy ostatnio. czas się odnaleźć. w końcu. po tylu latach.
słucham koreańskich pierdów z laptopa magdy i zaczynam nucić. nie. źle jest.
czuję się jak nastolatka z masą bezsensownych problemów, o których musi pisać. ale nie wstydzę się tego. może aż tyle się nie zmieniłam. i zawsze potrzebuję kogoś. by był obok. jak ostoja. ale nie jako cysterna alkoholu czy studnia bez dna, do której wrzuca się pieniądze.
błagam cię, pogadaj ze mną chociaż przez 5 minut, będę wiedzieć chociaż jak mam ułożyć sobie życie.
a TY. TY zniknij. zniknij z mojej głowy.
2010-07-21 02:33:50 skomentuj (0)
nie ma tytułu
czas zabrać się za siebie.
po trzech latach. po skończonym liceum i pierwszym roku studiów.
2010-07-20 14:36:33 skomentuj (1)
.
i medytacja serca nie wystarcza. i ty patrzysz na mnie swymi smutnymi oczami, i ja wiem, że coś jest nie tak.. nie tak ze mną, bo inaczej byś tak nie patrzył. wiele błędów popełniam, wiem. i narazie zmienić się nie umiem. jestem jaka jestem. staram się mówić otwarcie, niełatwo mi to przychodzi, ale staram się bardzo, bo chcę żebyś nie miał wątpliwości, co do mojego uczucia, które nie pozwala mi się skupić, które rozbudza we mnie zmysły. mam naturę taką, a nie inną i nie zmienie jej. nie potrafię. i nie znaczy, że wolę robić coś innego niż przebywać z tobą, jeżeli musze to zrobić, gdzieś być czy iść. ja poprostu, jeśli muszę, to zostaje tam gdzie mam być. z resztą mówiłam ci to.musisz uwierzyć, że kocham cię całego, kocham twoje usta i dłonie. twoje oczy. dotyk. pocałunek. spojrzenie. twoją obecność. i tak już na zawsze.tak wielu rzeczy musimy się w życiu nauczyć, poznać, zrozumieć. nie na każde pytanie znam odpowiedź. chcę świat odkrywać z tobą, z tobą iść za rękę przez życie, z nikim innym.proszę i przepraszam, za każdy mój błąd z osobna.
2007-10-09 21:55:49 skomentuj (1)
.
porozmawiajmy... :)
2005-07-07 11:53:48 skomentuj (3)
|
nie krzycz. nie krzycz, ja tak boję się krzyku. jak krzyczysz, czuję się jak mała dziewczynka oskarżona o ukradnięcie lizaka, chociaż tego nie zrobiła, jak pies wyrzucony na autostradzie z auta, chociaż nic nie zrobił. nie krzycz na mnie. boje się jak krzyczysz. płacze. nie krzycz. co ja zrobiłam? nie krzycz. nie lubie jak krzyczysz. nienawidze krzyku. nie wiesz? NIENAWIDZE. i boję się.
2005-04-10 22:12:00 skomentuj (2)
,
porozmawiajmy.. - o czym? - pytasz. - o wszystkim i o niczym. o tym, że pogoda brzydka, że zimno. że gwiazdy są i że znikły nagle. że w kurtkach niewygodnie, że lubię tańczyć. że myśle, chodzę, słucham. że jest czarny i biały. że nie lubie różowego. że zachody słońca są ładne. że jest mi źle, smutno, samotnie. że się cieszę, że się śmieję. że lubię rodzynki i pomarańcze. ty też? że chcę patrzeć na ciebie, widzieć. że ludzie mają oczy niebieskie, zielone i brązowe. ładne. że są rzeczy miłe i nie miłe. że pełnie są piękne. że każdy jest inny. że kwiaty ładnie pachną, że lubię dostawać kartki i listy. że lubie się całować. że lubię leżeć na ziemi. ty też? że migdały są dobre. że zginąć w ramionach chcę. że nie zawsze dystans jest dobry. że teraz go nie lubię. że bańki mydlane są delikatne. że upadki są nieprzyjemne. że śnieg jest biały a nie czarny. że lubie, kocham, szanuje. ty też? że we wszystkim sensu brak i że to właśnie jest piękne.
2005-03-11 21:55:11 skomentuj (8)
!
dziwnie. powiedziałabym, że nawet bardzo dziwnie. jak zielone, niedojrzałe, zerwane kiwi. i ten zapach. pomarańcza. intensywny. a ja na podłodze i gapie się w sufit. i tak mi czegoś brakuje, bo niby mam, a nie mam. dziwnie. i wiatr przez otwarte okno wpada. zimno. firanki powiewają. ale niedługo będzie inaczej. inne ściany. inna podłoga. inny sufit. inne okno. tylko wiatr zostanie ten sam, może cieplejszy, bo pogoda inna będzie. tak siedze i myśle. i nic nie mogę wymyślić. patrzyłam na nich i w głowie miałam inny obraz. inni ludzie. to samo pomieszczenie. i tak mi było dobrze. zupełnie inaczej niż teraz. by wurzucić ten obraz z pamięci. i nie wiem czemu to tak na mnie działa. przecież to normalne. było i już. a ja jestem jakaś inna. i mam zjechaną psychike. ale cóż. wiecie, nie chce być normalna. chce żyć każdym dniem. tylko, że z .. kimś. niby mam a nie mam. zapach pomarańczy. i to jest teraz. a kiedyś? inaczej. zmienia się wszystko. tylko dlaczego? za dużo pytań a za mało odpowiedzi. pytania bez pokrycia. chce żeby było normalnie. a nie jest. i znów zapach pomarańczy. chce być na pomarańczowo-migdałowej wyspie. i jeść pomarańcze i migdały. i mieć. i wiedzieć że mam. mieć i wiedzieć. taak. może uciec? może mam gdzie.
szklanka mleka. zapach pomarańczy.
2005-02-27 20:34:09 skomentuj (2)
~*~
Jupka dla
Cherry brandy.
Zdjęcie:
slow-burn.